niedziela, 12 kwietnia 2015

Nowenna do bł. Karoliny - dzień trzeci

W naszej wspólnocie parafialnej w Niedzielę Bożego Miłosierdzia gościliśmy ks. Adama Pietrusika - diecezjalnego asystenta KSM, prefekta a także od niedawna pełniącego posługę egzorcysty. W ramach duchowego przygotowania do przyjęcia relikwii bł. Karoliny przez naszą parafię przybliżył nam ks. postać błogosławionej, także jej bogate życie duchowe jakie prowadziła. Podczas każdej Mszy św. mogliśmy dowiedzieć się wiele ciekawostek o bł. Karolinie.

Po sumie została odprawiona Nowenna do bł. Karoliny - dzień trzeci
Nadzieja zawieść nie może (Rz 5,5)
Z życia Błogosławionej:
Chrześcijańska cnota nadziei wyrasta z przeświadczenia o przemijalności tego świata i niezawodnym wypełnianiu się dzieła zbawienia. Przeświadczenie to w życiu Karoliny objawiało się na różny sposób. Razu pewnego mówiła do koleżanki o swych planach na przyszłość: "Jak dorosnę, poproszę tatusia, aby wybudował mi maleńki domek z jednym oknem - tam będę mieszkała, pracowała i modliła się". Wypowiedź nie pozbawiona pewnej naiwności dziewczęcej; inaczej zapewne o przemijalności świata wyraziłby się ktoś uczony. Ale sens byłby zawsze ten sam: "Przemija postać tego świata". W zachowaniu i wypowiedziach Karoliny uderza ponadto głębokie przekonanie o oczywistości prawdy o niebie. Kiedy przeżywała coś bardzo trudnego lub przykrego, zwykła mówić, że tak właśnie trzeba ze względu na niebo: "Jakże chciałabym być z Matką Najświętszą w niebie" - mawiała. Jedno i drugie - zarówno myśl o przemijalności świata, jak i przekonanie o niezawodności Bożych obietnic mobilizowały Karolinę do gotowości na spotkanie z Panem. I tak się złożyło, że na sześć miesięcy przed swą męczeńską śmiercią Karolina przyjęła sakrament bierzmowania, kilka dni przedtem przystąpiła do sakramentu pokuty, zaś w przeddzień męczeństwa po raz ostatni przyjęła Ciało Pańskie - zadatek zbawienia. W ten oto sposób przygotowana stanęła wobec rzeczywistości spotkania z Chrystusem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz