czwartek, 16 kwietnia 2015

Nowenna do bł. Karoliny - dzień szósty


Nowenna do bł. Karoliny - dzień szósty (15-04-2015)

Do Ciebie, Panie, wznoszę moje oczy (Ps 123)

Z życia Błogosławionej:
Modlitwa w życiu Karoliny była czymś więcej aniżeli wypełnieniem obowiązku chrześcijanina. Bywało, że po odmówieniu modlitwy wieczornej, kiedy wszyscy położyli się już spać, Karolina klęczała jeszcze długo w swoim kąciku: "Idźże już spać! Nie klęcz tyle, bo zimno" - wołał przebudzony ojciec. "Jeszcze się wyśpię, tatusiu" - odpowiadała Karolina. Modlitwę w ciągu dnia ułatwiał jej różaniec, zawieszony zwyczajem pobożnych osób tamtego czasu na szyi. Świadkowie twierdzili, że odmawiała codziennie cały różaniec. Szczególnie ceniła sobie modlitwę zanoszoną w kościele parafialnym. W drodze do kościoła wstępowała do koleżanki, a jeśli ta nie była gotowa albo zbierała się zbyt wolno, odchodziła tłumacząc: "Wolę odmówić jedno "Zdrowaś" więcej w kościele". Mieszkańcy przysiółka czynili niekiedy wymówki dzieciom, ociągającym się w pójściu na nabożeństwo, wskazując na Karolinę: "Karolina nawet w najgorszy czas potrafi pójść do kościoła" - mawiali (ok. 7 km do Radłowa, po wybudowaniu kościoła w Zabawie ok. 3 km).
Modlitwa
Panie, daj naszym czasom ludzi, którzy się modlą gorąco i wytrwale, nie tylko dobrych i szlachetnych, nie tylko mądrych i rozważnych, daj naszym czasom. Panie, ludzi, którzy się modlą. Daj ludzi zjednoczonych z Tobą przez modlitwę, przemienianych i przemieniających, na których nie można spojrzeć, aby nie widzieć Ciebie, których nie można słuchać, aby nie słyszeć Ciebie, daj nam, o Panie, ludzi zjednoczonych z Tobą przez modlitwę. Panie, który wszystko wiesz, Ty wiesz, że takich ludzi bardzo nam potrzeba, Panie, daj nam takich ludzi. Czy nie zechciałbyś uczynić mnie jednym z nich?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz