niedziela, 19 kwietnia 2015

:)

Relikwie bł. Karoliny są już w Borowiu! zapraszamy już na godz. 16:40 (czuwanie modlitewne) o 17:00 rozpoczęcie uroczystości.

sobota, 18 kwietnia 2015

Nowenna do bł. Karoliny - dzień dziewiąty

Nowenna do bł. Karoliny - dzień dziewiąty (18-04-2015)

Znak, któremu sprzeciwiać się będą (Łk 2,34)

Z życia Błogosławionej:
Żołnierz wraz z opierającą się Karoliną doszedł wreszcie do drogi leśnej, która prowadziła w głąb lasu. Na prawo wiodła wąska ścieżka, na lewo rozciągały się tereny bagienne. W tym momencie Karolina podjęła desperacką próbę ucieczki, licząc najwidoczniej na znajomość terenu, na to, że prześladowca będzie miał trudności z pościgiem, i wreszcie, że wydostawszy się z lasu znajdzie się na otwartym polu, co może okazać się zbawienne. Skorzystała z chwili nieuwagi prześladowcy, wyrwała się i pobiegła prosto w kierunku bagien. Biegła tak ok. 800 m. Po drodze zrzuciła buty i przeszkadzającą w biegu kurtkę. Rozwścieczony prześladowca nie dawał jednak za wygraną. W pewnej chwili zbliżył się na tyle, że wymachując szablą dosięgną! głowy dziewczęcia. Karolina odwróciła się i widząc wzniesione do uderzenia ostrze, zasłoniła się ręką, wskutek czego odniosła głęboką ranę na przedramieniu, od pulsu aż do łokcia. Odruchowo spróbowała zatrzymać nieszczęsną broń, chwytając ostrze lewą ręką. Prześladowca jednym szarpnięciem rozciął wszystkie palce i w trakcie szamotania dosięgnął ostrzem nogi w okolicy kolana. Kolejne uderzenie było jeszcze groźniejsze. Od lewego ramienia, w kierunku prawej piersi, głęboko aż, do kości. W końcu, uderzając najwidoczniej, gdzie popadło, rozciął szyję i krtań, powodując obfite krwawienie i niemal natychmiastowej śmierć. Karolina padła martwa na krótko przed godz. 10.00, dnia 18 listopada1914 r

piątek, 17 kwietnia 2015

Nowenna do bł. Karoliny - dzień ósmy

Nowenna do bł. Karoliny - dzień ósmy (17-04-2015)

Kto może pojąć, niech pojmuje (Mt 19,12)

Z życia Błogosławionej:
Małżeństwo i dziewictwo rozumiane są w Kościele jako dwie odmienne drogi życiowe, obydwie piękne i błogosławione. Pierwsza - jest znakiem wierności Boga względem swego ludu, druga - znakiem bliskości królestwa Bożego i sposobem pełniejszego naśladowania Chrystusa. Na przykładzie życia Karoliny można mówić o mariologicznym znaczeniu dziewictwa: "Chcę być czysta na wzór Matki Najświętszej" - mówiła, kiedy koleżanki opowiadały sobie nawzajem o planach na przyszłość. Takie mariologiczne rozumienie dziewictwa pozostawało w zupełnej harmonii z maryjną pobożnością Karoliny, z jej dziecięcym przywiązaniem do Królowej Dziewic. Oczywiście, znaczenie chrystologiczne dziewictwa - "na wzór Chrystusa" - nie doznaje w ten sposób uszczuplenia, ponieważ dziewictwo na wzór Maryi jest najpełniejszym ofiarowaniem się Chrystusowi. Pragnienie pozostania czystą, "jak Matka Najświętsza", było dla Karoliny programem na przyszłość - w rozmowie z rodzicami i koleżankami dawała do zrozumienia, że nie ma zamiaru wychodzić za mąż - ale także zadaniem na chwilę obecną. Znamienną jest rzeczą, że w jej obecności rówieśnicy wystrzegali się nieodpowiednich, swobodnych rozmów, tym bardziej przekleństw. Miała szczególny kult do św. Stanisława Kostki, patrona młodzieży i wzoru czystości. Śmierć w obronie czystości
poniosła w czasie przeżywanej przez siebie i odprawianej w parafii nowenny do św. Stanisława.

czwartek, 16 kwietnia 2015

Nowenna do bł. Karoliny - dzień siódmy

Nowenna do bł. Karoliny - dzień siódmy (16-04-2015)

Chlubimy się także w uciskach (Rz 5,3)

Z życia Błogosławionej:
W warunkach, w jakich żyła Karolina, nietrudno było o ducha wyrzeczenia, jako że codzienność dostarczała wiele możliwości w tym względzie. Nie uskarżała się jednak nigdy - ani na uciążliwość pracy, ani na liche odzienie, ani skąpy i skromny posiłek. Wyrzeczenie i ofiarę pojmowała zwyczajnie i po prostu jako wyraz łączności z Chrystusem cierpiącym. Ze wspomnień rodzeństwa dowiadujemy się, że w niedziele Wielkiego Postu wyruszała o godz. 8.00 na Mszę św. (kiedy jeszcze nie było kościoła w Zabawie). Po sumie pozostawała na Drogę Krzyżową, a potem jeszcze na Gorzkie Żale. Powracała do domu pod wieczór. Za cały posiłek służyła jej wtedy kromka chleba. Łatwo wyobrazić sobie inne niedogodności, np. dokuczliwy chłód przedwiośnia. W ten sposób małymi stopniami postępowała ku coraz lepszemu rozumieniu wyrzeczenia chrześcijańskiego. Wspomnijmy jeszcze, iż pewnego razu na uwagę koleżanek, że powinna postarać się o piękniejszą sukienkę, a wtedy wyglądałaby ładniej, odpowiedziała: "Nie chcę się stroić, bo wówczas poniosłaby mnie pycha i nie mogłabym się modlić". Prosta odpowiedź, a przecież, tak trafnie odsłaniająca sens chrześcijańskiego umartwienia.

Nowenna do bł. Karoliny - dzień szósty


Nowenna do bł. Karoliny - dzień szósty (15-04-2015)

Do Ciebie, Panie, wznoszę moje oczy (Ps 123)

Z życia Błogosławionej:
Modlitwa w życiu Karoliny była czymś więcej aniżeli wypełnieniem obowiązku chrześcijanina. Bywało, że po odmówieniu modlitwy wieczornej, kiedy wszyscy położyli się już spać, Karolina klęczała jeszcze długo w swoim kąciku: "Idźże już spać! Nie klęcz tyle, bo zimno" - wołał przebudzony ojciec. "Jeszcze się wyśpię, tatusiu" - odpowiadała Karolina. Modlitwę w ciągu dnia ułatwiał jej różaniec, zawieszony zwyczajem pobożnych osób tamtego czasu na szyi. Świadkowie twierdzili, że odmawiała codziennie cały różaniec. Szczególnie ceniła sobie modlitwę zanoszoną w kościele parafialnym. W drodze do kościoła wstępowała do koleżanki, a jeśli ta nie była gotowa albo zbierała się zbyt wolno, odchodziła tłumacząc: "Wolę odmówić jedno "Zdrowaś" więcej w kościele". Mieszkańcy przysiółka czynili niekiedy wymówki dzieciom, ociągającym się w pójściu na nabożeństwo, wskazując na Karolinę: "Karolina nawet w najgorszy czas potrafi pójść do kościoła" - mawiali (ok. 7 km do Radłowa, po wybudowaniu kościoła w Zabawie ok. 3 km).
Modlitwa
Panie, daj naszym czasom ludzi, którzy się modlą gorąco i wytrwale, nie tylko dobrych i szlachetnych, nie tylko mądrych i rozważnych, daj naszym czasom. Panie, ludzi, którzy się modlą. Daj ludzi zjednoczonych z Tobą przez modlitwę, przemienianych i przemieniających, na których nie można spojrzeć, aby nie widzieć Ciebie, których nie można słuchać, aby nie słyszeć Ciebie, daj nam, o Panie, ludzi zjednoczonych z Tobą przez modlitwę. Panie, który wszystko wiesz, Ty wiesz, że takich ludzi bardzo nam potrzeba, Panie, daj nam takich ludzi. Czy nie zechciałbyś uczynić mnie jednym z nich?

Nowenna do bł. Karoliny - dzień piąty


Nowenna do bł. Karoliny - dzień piąty (14-04-2015)
Chrystus zostawił wzór, abyście szli Jego śladami (1 P 1,11)
Z życia Błogosławionej:
Czyny miłości bliźniego, tak liczne w życiu Karoliny, nie należały wcale do wyjątkowych i zadziwiających. Przeciwnie -były codzienne, powszednie, zwyczajne. Rodzeństwo wspomina na przykład, że nigdy nie wyrządziła im przykrości. Chętnie wyręczała w pracy, szyła odzienie, a kiedy któreś z nich zachorowało, opiekowała się z, wielką troskliwością. Koleżanki wspominają, że lubiły z nią przestawać; była szczera, serdeczna i pogodna. W jej towarzystwie - powiadają - nie można było czynić czegoś złego. Jedna z jej koleżanek, która wcześnie straciła matkę, mówiła, że Karolina była dla niej jak matka: pomagała w pracy, dzieliła się chlebem, którego sama nie miała za wiele, udzielała życzliwych napomnień. Bardzo cierpiała na widok ludzkiej nędzy. Wędrownym ubogim starała się dać zawsze jak najwięcej, narażając się na - jedyne chyba wówczas - wymówki ze strony rodziców. Miłość bliźniego nie ograniczała się do spostrzegania materialnych potrzeb bliźniego, ale również duchowych. Ta pomoc duchowa wyrażała się w licznych formach apostolatu. Karolina była zelatorką Żywego Różańca, należała do Bractwa Wstrzemięźliwości, włączyła się nade wszystko w apostolską działalność swego wuja Franciszka Borzęckiego. Była "prawą ręką" owego "diakona" wioskowego, który polubił ją za energię, zapał i szczerą pobożność. Wszystkie te przymioty swego charakteru zużytkowała, pomagając w prowadzeniu wioskowej biblioteki prywatnej - w domu wuja, gdzie zbierali się sąsiedzi na wspólne śpiewy, czytanie książek a także na modlitwę.

wtorek, 14 kwietnia 2015

Zapraszamy!


Spotkanie 10-04-2015r.

Dzisiejsze spotkanie rozpoczęliśmy krótką rozmową z Ks.Asystentem o działalności naszego oddziału. Następnie pomodliliśmy się o owocne spotkanie, za nas samych, abyśmy dążyli do otwartości naszych serc na Słowo Boże, o wieczny odpoczynek dla ofiar poległych w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem z racji 5 rocznicy tego zdarzenia. Odczytaliśmy Ewangelię i przez chwilę pochyliliśmy się nad Słowem Bożym. Z racji tego, że za 9 dni do naszej parafii zostaną przywiezione Relikwie bł.Karoliny Kózkówny, kolejnym punktem naszego spotkania były sprawy organizacyjne w sprawie tego jakże ważnego dla nas wydarzenia. Spisaliśmy Kontrakt KSM-owicza, pod którym każdy z nas się podpisał i zadeklarował Służyć Bogu i Ojczyźnie. Przydzieliliśmy osoby odpowiedzialne za rozprowadzanie naklejek "kilometrów" w niedzielę 19.04.2015r . Następnie z uśmiechami na twarzy i pełni zapału udaliśmy się do kościoła na Eucharystię, po której rozpoczęliśmy pierwszy dzień Nowenny do bł.Karoliny. W homilii ksiądź przybliżył nas i wiernych do spraw związanych z dniem instalacji Relikwii, że powinniśmy przybyć w tym dniu do kościoła ze swoimi rodzinami i przyjaciółmi. Odłożyć wszystkie inne rzeczy na bok i ofiarować ten czas Karoline Kózkównej. Po Mszy i Nowennie część z nas udała się jeszcze na salkę katechetyczną , aby ją po sprzątać; po czym grupa osób, wraz z Prezesem na czele udała się na czuwanie do Górzna . Dziękujemy Duchowi Świętemu, że działa!!! Pamiętajmy na spotkania przychodzimy z Bogiem w sercu i dla Boga
 P.K


poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Nowenna do bł. Karoliny - dzień czwarty

Nowenna do bł. Karoliny - dzień czwarty (13-04-2015)
Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą (Mk 12,33)
Z życia Błogosławionej:
W życiu Karoliny nie znajdujemy wydarzeń niezwykłych. Wszystko tam było zwyczajne i proste. Ale zarazem wszystko przepojone miłością Boga. Miłość Boga zaś jest czymś tak wspaniałym i wzniosłym, iż wcale nie potrzebuje dodatkowo jakichś wielkich czynów dla podkreślenia i pomnożenia swojej wartości. Przeciwnie. To ona właśnie daje wartość i wielkość wszystkim drobnym i nieznacznym czynom. Ona stanowi centralny punkt religii, którą głosił Jezus. Wszystkie inne zalecenia mają charakter pomocniczy; całe dziesięć przykazań stanowi wyjaśnienie tego jednego przykazania: "Miłować Go całym sercem..." Stałym odniesieniem wszystkich czynów Karoliny - jak wynika ze świadectw - było zawsze: aby nas Jezus kochał, abyśmy Jezusa kochali. "Pracujmy, nie mitrężmy, aby nas Jezus kochał" - mówiła np. do koleżanek, grabiących razem z nią siano na łące. Świadomość, że miłość Boga, obecna w tak prostej i zwyczajnej czynności jak grabienie siana, może przekształcić ją w dzieło wielkie i wzniosłe, jest czymś naprawdę urzekającym. Jakże bardzo, jakże często potrzebna jest i nam taka świadomość.
Modlitwa
"Późno Cię ukochałem. Piękności dawna i zawsze nowa! Późno Cię ukochałem!" I oto dla mnie stało się już późno, Mój dzień się nachylił i któż wie, Czy nie ma się ku zachodowi. Panie! Czy wolno mi powiedzieć, Że choć późno, jednak ukochałem Ciebie? Tak często zapominam o Tobie, O tym, że jesteś blisko, w moich braciach, we mnie, Tak marnie Ci służę, tak mało myślę o Tobie. Panie, już późno, kiedyż umiłuję Ciebie? Mnie się śpieszy, nie mam czasu, już późno! Daj umiłować Ciebie Całym sercem, całą duszą, całym umysłem. Jest późno. Panie! I tylko Ty możesz sprawić, Że nie będzie w ogóle za późno!

niedziela, 12 kwietnia 2015

Nowenna do bł. Karoliny - dzień trzeci

W naszej wspólnocie parafialnej w Niedzielę Bożego Miłosierdzia gościliśmy ks. Adama Pietrusika - diecezjalnego asystenta KSM, prefekta a także od niedawna pełniącego posługę egzorcysty. W ramach duchowego przygotowania do przyjęcia relikwii bł. Karoliny przez naszą parafię przybliżył nam ks. postać błogosławionej, także jej bogate życie duchowe jakie prowadziła. Podczas każdej Mszy św. mogliśmy dowiedzieć się wiele ciekawostek o bł. Karolinie.

Po sumie została odprawiona Nowenna do bł. Karoliny - dzień trzeci
Nadzieja zawieść nie może (Rz 5,5)
Z życia Błogosławionej:
Chrześcijańska cnota nadziei wyrasta z przeświadczenia o przemijalności tego świata i niezawodnym wypełnianiu się dzieła zbawienia. Przeświadczenie to w życiu Karoliny objawiało się na różny sposób. Razu pewnego mówiła do koleżanki o swych planach na przyszłość: "Jak dorosnę, poproszę tatusia, aby wybudował mi maleńki domek z jednym oknem - tam będę mieszkała, pracowała i modliła się". Wypowiedź nie pozbawiona pewnej naiwności dziewczęcej; inaczej zapewne o przemijalności świata wyraziłby się ktoś uczony. Ale sens byłby zawsze ten sam: "Przemija postać tego świata". W zachowaniu i wypowiedziach Karoliny uderza ponadto głębokie przekonanie o oczywistości prawdy o niebie. Kiedy przeżywała coś bardzo trudnego lub przykrego, zwykła mówić, że tak właśnie trzeba ze względu na niebo: "Jakże chciałabym być z Matką Najświętszą w niebie" - mawiała. Jedno i drugie - zarówno myśl o przemijalności świata, jak i przekonanie o niezawodności Bożych obietnic mobilizowały Karolinę do gotowości na spotkanie z Panem. I tak się złożyło, że na sześć miesięcy przed swą męczeńską śmiercią Karolina przyjęła sakrament bierzmowania, kilka dni przedtem przystąpiła do sakramentu pokuty, zaś w przeddzień męczeństwa po raz ostatni przyjęła Ciało Pańskie - zadatek zbawienia. W ten oto sposób przygotowana stanęła wobec rzeczywistości spotkania z Chrystusem.


Nowenna do bł. Karoliny - dzień 2

Nowenna do bł. Karoliny - dzień 2 (11-04-2015)
Pan światłem i zbawieniem moim (Ps 27,1)
Z życia Błogosławionej:
"Bóg nas nie opuści" - Karolina chętnie i często powtarzała to zdanie. Było ono świadectwem zawierzenia Bogu i owocem głębokiego przekonania, że nic złego nie może spotkać człowieka, który Chrystusa obrał za nauczyciela i przewodnika. Z tego zawierzenia i wyboru pochodziła je gorliwość w poznawaniu prawd wiary. Bywało, że matka Karoliny, zapytywana w sprawach religii przez dzieci albo i starszych mieszkańców przysiółka, odpowiadała; "Zapytajcie Karcicie. Ona wam lepiej wyjaśni. Zastanawiającym również świadectwem przeżywania i rozumienia spraw Bożych przez 17-letnia wiejska dziewczynę jest wypowiedź jej proboszcza, który stwierdził, że chętnie rozmawiał z Karoliną na tematy religijne i że te rozmowy jemu samemu przynosiły duchową korzyść. I tak - z jednej strony zawierzenie Bogu bez zastrzeżeń i wahań, z drugiej strony - radosne i gorliwe zgłębianie Bożych spraw i tajemnic, przeplatały się w życiu Karoliny nieustannie, budując j pomnażając jej głęboką wiarę."

Dzień pierwszy Nowenny do bł. Karoliny

Dzień pierwszy Nowenny do bł. Karoliny (10-04-2015)
Przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu (1 Kor 1,26)
Z życia Błogosławionej:
"Prawdziwy anioł" - tymi słowami określano Karolinę jeszcze za jej życia. Naoczni świadkowie wyrażali mocne przekonanie, iż Karolina w swym życiu nie popełniła nawet grzechu lekkiego, a każda jej cnota - mówiąc językiem teologicznym - nosiła znamię heroiczności. Z drugiej jednak strony, jak można zauważyć, mieściło się ono w ramach zwyczajnej, choć gorącej pobożności wiejskiej. I tutaj dotykamy czegoś istotnego dla duchowości Karoliny. Jej duchowość to urzeczywistnienie powołania do świętości w zwykłych - rzec by można - mało ciekawych warunkach. Swym życiem Karolina pomaga zrozumieć, że świętość znajduje się rzeczywiście w zasięgu naszej ręki, że naprawdę niewiele trzeba zmieniać wokół siebie: szukać odosobnienia, zmieniać stanu, podejmować się nowych nadzwyczajnych zadań... Trzeba tylko zmieniać siebie i ciągle pamiętać, że świętym mogę być tam, a może nawet tylko tam, gdzie jestem. Takie jest m.in. orędzie, jakie głosi nam Karolina, orędzie, nad którym nigdy dość rozmyślania.




niedziela, 5 kwietnia 2015

Życzenia wielkanocne

CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ !


Kochani sympatycy KSM'u i odwiedzający naszego bloga ! 
Wesoły nam dzień dziś nastał, Chrystus bowiem zmartwychwstał ! Chcielibyśmy złożyć Wam z tej okazji najserdeczniejsze życzenia : niech Zmartwychwstanie Pańskie przyniesie Wam duchowe odrodzenie, napełni Was spokojem, wiarą i da siły w pokonywaniu trudności dnia codziennego i pozwoli z ufnością patrzeć w przyszłość ! Dziękujemy Wam ,że jesteście z nami ! 
KSM BOROWIE 

piątek, 3 kwietnia 2015

Wielki Piątek


Wielki Piątek jest dniem zadumy nad Męką Chrystusa, skupienia oraz powagi a Wielkopiątkowa liturgia jest pamiątką zwycięstwa odniesionego przez umęczonego i ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa. Drugi dzień Triduum był dla naszego oddziału kolejnym ważnym wydarzeniem, gdyż nie tylko słuchaliśmy Liturgii Słowa Bożego, adorowaliśmy Krzyż i odprowadzaliśmy Pana Jezusa pod postacią eucharystyczna do Grobu Pańskiego . Nasz zastęp po skończonej Liturgii rozpoczął przygotowaną adorację przy Grobie Pańskim która była tekstami poruszającymi serce i nasze sumienie, przeplatanymi pieśniami religijnymi. 
Mamy nadzieję że dzięki naszemu czuwaniu nie tylko MY jako KSM zbliżyliśmy się do Chrystusa w Grobie Pańskim ale także wszyscy obecni , którzy uczestniczyli z nami w tej adoracji.




KM

czwartek, 2 kwietnia 2015

Wielki Czwartek

Wielki Czwartek to dzień ustanowienia Eucharystii i Kapłaństwa a więc z tej okazji podczas Mszy Świętej złożyliśmy naszym kapłanom najserdeczniejsze życzenia i podziękowaliśmy im tak po ludzku " że są" . Ksiądz Darek i ksiądz Radek bardzo przyczyniają się do rozwoju naszego stowarzyszenia i nieustannie nas wspierają więc te życzenia były dla nas bardzo ważne.
Po Mszy Świętej rozpoczęliśmy adorację w której nawiązywaliśmy także do 10 rocznicy śmierci św Jana Pawła II. Na koniec odśpiewaliśmy "Barkę" :)